Przejdź do głównej części strony

Strona głównaW ROWieWsad

Wrocław rządzi!

Autor informacji: Łukasz Skalik

Kulturalna stolica Polski znajduje się obecnie we Wrocławiu.

Dobry czas przed Wrocławiem. Dzięki świetnej strategii marketingowej, a także odwadze i pomysłowości tamtejszych decydentów, miasto to goni niemiłosiernie Warszawę pod względem najciekawszych wydarzeń kulturalnych w kraju. Staranie się o zorganizowanie wystawy tematycznej EXPO 2012 dobrze ukazuje w jaki sposób Wrocławianie myślą o promocji i reklamie. Odważnie, na dużą skalę i bez kompleksów. Edynburg, czy Awinion swą potęgę turystyczną zbudowały w oparciu o duży festiwal. Nad Odrą dobrze o tym wiedzą. Przegląd Piosenki Aktorskiej to od wielu już lat prawdziwa wizytówka miasta. Właśnie rozpoczynająca się tegoroczna - dwudziesta ósma - edycja tej imprezy zapowiada się niezwykle interesująco. Organizatorom udało się bowiem zgromadzić tak niezwykłych wykonawców jak choćby: Marc Antony And The Johnsons, Caecilie Norby, Żanna Biczewskia, Yanna Tiersten, czy brytyjski zespół The Stranglers. Koncert finałowy "C-ACTIV" oparty został o teksty Witkacego, podczas, gdy finałowa gala - "Steruj krwią swoją do Oceanu Spokoju", poświęcona jest twórczości zmarłego w zeszłym roku Marka Grechuty.

Niezwykle atrakcyjnie zapowiada się tegoroczny Wrocławski Festiwal Jazzowy Jazz nad Odrą, który odbędzie się w dniach 18-22 kwietnia 2007. Miłośników tego typu muzyki czeka niewątpliwie wiele niezapomnianych wrażeń. Właśnie tutaj panowie na "L" - Lars Danielsson i Leszek Możdżer zamierzają zaprezentować swój najnowszy projekt. "Wpadną" także na chwilkę: Tomasz Stańko ze swoim Quartetem, mistrz basu - Stanley Clarke wraz z zespołem oraz wybitny saksofonista Kenny Garrett. Można będzie także posłuchać Marysii Sadowskiej grającej słynny już "Tribute to Komeda", Jana Ptaszyna Wróblewskiego, czy niezależnych wykonawców takich jak: Pink Freud, Ensemble du Verre, jak również Wibutee. Prawdziwą gwiazdą imprezy będzie jednak Madeleine Peyroux, niezwykle utalentowana jazzowa wokalistka, wymieniana jednym tchem tuż obok: Cassandry Wilson, czy Nory Jones, która przyjeżdża nad Odrę z jedynym koncertem w Polsce.

Nudzi Cię jazz? Może wolisz raczej inteligentnego rocka, pulsujące reggae, trip-hup z domieszką funky, może jakiś drum'n bass? Stowarzyszenie Studenckie WIGGOR, działające przy Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu ma już w zanadrzu przygotowaną alternatywę. Są nią kwietniowe (17-20 i 27) Muzykalia 2007. Impreza podzielona jest na trzy bloki: rockowy, reggae'owym i klubowym. Zagrają mi.in. Pogodno, Music In Progress, Dubska, Power of Trinity, czy choćby DJ Probe.

Muzzykalia jednak są jedynie przystawką do dania głównego, które zostanie podane siódmego lipca (07.07.07!). Wrocław zamieniony zostanie wtedy w gigantyczne Śmietankowe Pola. Creamfields to jedna z największych imprez klubowych na świecie. Na płycie lotniska w Mirosławicach zatańczy znów tysiące ludzi do muzyki czołowych djów, z brytyjskim The Prodigy na czele. W tym roku będzie to już trzecia edycja tej kultowej imprezy. Po raz pierwszy Creamfields wystartowały w Kołobrzegu. Wrocław jednak błyskawicznie zagarnął "Śmietankowe Pola" do siebie, świetnie przewidując jak wielki potencjał promocyjny impreza ta niesie dla miasta, czyniąc z niego rzeczywiste "miejsce spotkań".

O czym jeszcze zapomniałem wspomnieć? A choćby o czerwcowym koncercie "dziadka punk-rocka" (ponoć nienawidzi tego tytułu) Iggy Popa i ciągle bezkompromisowych The Stooges, który odbędzie się na stadionie olimpijskim. Jak mogłem zapomnieć o "dziecku" Romana Gutka, słynnym już na cały świat - festiwalu filmowym "ERA NOWE HORYZONTY"? Jak mogłem pominąć milczeniem fantastyczną pracę Pani Ewy Michnik, która ze swym cyklem przedstawień wagnerowskich, uczyniła z Opery Wrocławskiej jedną z najciekawszych sal koncertowych w tej części Europy. Najnowsza produkcja - "Król Roger" Karola Szymanowskiego w reżyseri Mariusza Trelińskiego (jest to nowa wersja tego dzieła; poprzednia została zrealizowana dla warszawskiej opery narodowej), już wzbudziła gigantyczne zainteresowanie.

Tak. Nie wspomniałem jeszcze o całej masie wydarzeń i imprez, którymi żyje Wrocław, lub będzie żył już niedługo, gdyż miałem napisać jedynie artykuł, a nie książkę. Z perspektywy krakowskiej, stolica Dolnego Śląska wydaje się być miejscem prawdziwie inspirującym i twórczym (jeśli tak nie jest, proszę o jak najszybsze wyprowadzenie mnie z błędu). Patrzę na zachód z niekrytą zazdrością i podziwem, poważnie rozważając przeprowadzkę.

źródło informacji: RÓW

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

AKTUALNA OCENA 3,01

Dodatki


Informacje dodatkowe