Zamiast pytania "Jak to się wszystko zaczęło?", powiedzcie mi jaki pomysł mieliście na Muchy, kiedy zakładaliście ten zespół?
Michał Wiraszko: Jaki mieliśmy pomysł? O, to jest ciekawe pytanie, bo zakładając ten zespół mieliśmy zamiar grać rdzennego rock'n'rolla. W znaczeniu rockabilly, ewentualnie psychobilly. Taką mieliśmy wtedy - powiedzmy - zajawkę. Krótkotrwałą, ale...
Szymon Waliszewski: Właśnie poprzez zajawkę na rockabilly poznaliśmy się z Michałem na forum zespołu Komety. Stąd to się wzięło.
I w ten sposób trafiliście też na kompilację "Tribute to Partia"...
Szymon Waliszewski: Zgadza się. Graliśmy kilka koncertów z Kometami. I być może na takiej fali zainteresowania rock'n'rollem, amerykańskim rockabilly, udało nam się z chłopakami dogadać.
To jak to się stało, że z rockabilly przeszliście na indie?
Szymon Waliszewski: Wiesz co... Chyba z samego grania tak wyszło.
Michał Wiraszko: Samo tak wyszło. Zagraliśmy kilka rock'n'rolli i stwierdziliśmy: "Ile można?". No bo ile można grać trzy te same akordy na krzyż. Postanowiliśmy zagrać to, co nam w duszy gra (śmiech). I tak to robimy do dzisiaj...
Miałem was zapytać ile z waszych pierwotnych zamierzeń do tej pory zrealizowaliście, ale widzę że - przynajmniej w kwestii stylistyki - prawie żadnego (śmiech).
Piotr Maciejewski: (śmiech) Masz rację, ale w innych kwestiach stało się dużo więcej, niż zakładaliśmy. Przede wszystkim wszystko potoczyło się bardzo szybko...
Gracie muzykę, która w cywilizowanych krajach jest stosunkowo popularna, a u nas to prawdziwy underground...
Michał Wiraszko: U nas ze wszystkim tak się dzieje. Normalne życie w Polsce jest także w undergroundzie głębokim. Ale trend jest zwyżkowy i miejmy nadzieję, że tak zostanie...




Wasze komentarze
dodaj komentarz