Dwudziesty czwarty marca, sobota wieczór. W lokalu Dimitrisa Tsibibakisa greccy kibice oglądali mecz eliminacyjny do mistrzostw Europy w piłce nożnej pomiędzy ich drużyną narodową a Turcją. Znajdowali się tam także bułgarscy turyści, tradycyjnie kibicujący tureckiej reprezentacji. Gdy po trzeciej bramce dla Turków zaczęli oni wznosić głośne anty-greckie okrzyki, w tawernie zaczęły się przepychanki. Tsibibakis próbował rozdzielić zwaśnionych mężczyzn, lecz interwencja ta skończyła się dla niego bardzo niefortunnie. Został bowiem przewrócony przez rozwścieczonych Bułgarów. Co gorzej, jak podaje Reuters - dwaj z nich postanowili... odgryźć mu uszy.
Grek został przewieziony do szpitala z poważnymi ranami twarzy. Lekarze twierdzą, iż nie wchodzi w grę przyszycie uszu, pomimo tego, że udało się ich resztki odnaleźć na podłodze baru i dostarczyć razem z poszkodowanym. Jak powiedział dziennikarzom oszołomiony Tsibibakis, pomóc mu mogą jedynie chirurdzy plastyczni.
Reuters poinformował, iż greckiej policji udało się aresztować trzech agresywnych kibiców bułgarskich. Czwarty jest szukany. Mecz zakończył się wynikiem 4-1 dla Turcji.



~długi
do których należy strzelać
~;)
ZGADZAM SIE!! CI LUDZIE TO BYDLO I NALEZY DO NICH
STRZELAC:D
~Zagłębie Sosnowi...
TO SAMO POWINNO SIĘ ROBIC HANYSOM.
BUHAHAHAHAHAHAHAHA!!!
~miko
hahahhahahaha
no tak skoro potrzebujecie chirurgii
plastycznej...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »