PinkPunk skupia formacje grające niekiedy skrajnie inną muzykę. Z jednej strony mamy tam mocne, zaostrzone brzmienia (Plum, Kristen, Woody Alien), z drugiej przetworzonego bluesa i country (Houdini), a nawet hip-hop (Czykita). W skład sceny PinkPunk wchodzą również takie hybrydy, jak kobiecy zespół Mothers Against Drunk Drivers, czy formacja Kot, której działalność rozciąga się pomiędzy muzyką a sztukami wizualnymi i poezją. Jednak wszystkie te zespoły są ze sobą mentalnie powiązane i dlatego mogą działać razem. Cechą wspólną artystów sceny PinkPunk jest niezwykła wyobraźnia muzyczna, dzięki której ich muzyka jest zróżnicowana i pozbawiona balastu przynależności do konkretnego gatunku.
I taka też jest najnowsza płyta jednego z głównych przedstawicieli zjawiska. Czwarty już z kolei album formacji Plum najpełniej oddaje pinkpunkową estetykę. Witness of your fall to wciąż specyficzne podejście do melodii, bezkompromisowe, ostre i surowe brzmienie, niespożyta energia i wrażliwość kompozycyjna. Na Witness of your fall wciąż też słychać zainspirowanie muzyków niezależną sceną amerykańskiego gitarowego grania. Zarówno tę kojarzoną z zespołami Jesus Lizard, Shellac, jak i z nowojorską szkołą sonicznego grania w stylu Sonic Youth.
W największym uproszczeniu, Plum eksploruje na niej nieco zaniedbany, ale coraz popularniejszy w Polsce gatunek noise rocka. Ale tylko pozornie. Płytę wypełnia z jednej strony, mieszanina jazgotliwych, przesterowanych gitar i spokojne, rozwlekłe dźwięki, podszyte wyrazistą linią basu z drugiej. Przeważają utwory o połamanych rytmach, momentami bliższe raczej jazzowym harmoniom. Nieco zachrypnięty głos Marcina Piekoszewskiego, jak zwykle jest tutaj krzykliwy, schizofreniczny. Od pierwszej sekundy muzyka eksploduje wściekłą energią. Słychać w niej echa amerykańskiego indie rocka ("Neverland"), ale też sporo psychodelii ("You Lucky Devil"), hałasu w stylu Sonic Youth ("Out Of Burden", "Source"), czy też znowu zwykłego rockowego grania, wciąż jednak utrzymanego w estetyce noise ("Depth"). "Witness of your fall" to ponad 34-minutowa dawka przesterów, sprzężeń i wszelkich zestrojeń. Zawadiacka, drapieżna, pełna szaleństwa i dzikiej energii.
Jeżeli ktoś potrzebuje mocnych wrażeń i odtrutki na złagodzone, miałkie brzmienia lansowane w radiu (również jeżeli chodzi o krajową alternatywę) - "Witness Of Your Fall" będzie na to najlepszym lekarstwem.
Mariusz Wiatrak


Wasze komentarze
dodaj komentarz