Przejdź do głównej części strony

Strona głównaW ROWieWsad

"Nienawidzę, jak ludzie mówią do mnie Cukiereczku"

Autor informacji: Łukasz Skalik

Pamiętacie Adasia Miauczyńskiego z "Dnia świra"? Neurotyk, niemożliwie wkurzony na całe otoczenie. Ta postać jest oczywistą karykaturą, ale również każdy z nas ma swoje malutkie nerwice.

W języku angielskim występuje nieprzetłumaczalny na język polski zwrot: "pet peeves" - coś, co nas bardzo irytuje, denerwuje i wkurza u naszych bliźnich. Dotyczy ono z reguły drobnych, ale wyprowadzających z równowagi czynności, takich jak chociażby: wyrzucanie petów z balkonu na dachy samochodów, głośne rozmawianie w miejscach publicznych przez telefon komórkowy czy "siorpanie zupy" w restauracji. Każdy z nas czegoś nie lubi i każdego z nas coś drażni. Strona internetowa - mypetpeeves.com, założona przez specjalistę od marketingu z Kalifornii - Jonathana Williamsona, służy właśnie do tego, by wymieniać się informacjami o tym, co nas - ogólnie mówiąc - wkurza.

Dziwne, prawda? Okazuje się jednak, iż strona wzbudziła spore zainteresowanie internautów, obecnie jest na niej grubo ponad 100 tys. opisów przeróżnych irytujących sytuacji. Ich zakres jest naprawdę szeroki, dla łatwiejszej nawigacji posegregowano je więc tematycznie na grupy - ludzie, dzieci, politycy, medycyna, maniery, seks.

Okazuje się, że ludzi denerwują bardzo różne rzeczy. Najczęściej wymieniane są: głośne rozmawianie przez telefon komórkowy, mówienie z pełnymi ustami, chamscy ludzie, hałaśliwi ludzie, bałaganiarze, telemarketerzy, źli kierowcy, spóźnialscy. Można także przeczytać o mniej popularnych wadach, niektórych naprawdę zaskakujących. "Nie mogę znieść ludzi zostawiających wózki sklepowe na środku parkingu" - pisze jeden z użytkowników. Innego doprowadzają do szewskiej pasji "klienci w restauracji, którzy mówią, że chcą zamawiać, a potem zastanawiają się nad tym przez następne pięć minut". "Nie cierpię tych, którzy proszą mnie o radę, a potem dalej robią te same głupoty, co zawsze" - pisze kolejny podenerwowany internauta.

Tylko po co zakładać tego typu strony? Jonathan Williamson zapewnia, iż projekt mypetpeeves.com nie służy jedynie do publicznego wylewania swych frustracji. Wraz z koncernami Playtex, Xerox, Kodak, Avery, Applause postanowił stworzyć serię gadżetów (maskotki, koszulki, kartki okolicznościowe), które mają ilustrować i także troszkę wyśmiewać nasze najbardziej irytujące zachowania. Są one już dostępne w amerykańskich supermarketach, hotelach, lotniskach, sklepikach z pamiątkami, aptekach. Można je także oczywiście zamówić drogą internetową. Wszystkie te produkty mają za zadanie pomóc ludziom spokojnie i z humorem rozmawiać o tym, co nam dokucza i wzajemnie nas u siebie drażni.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę projektu.

źródło informacji: RÓW

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

AKTUALNA OCENA 3,00
  • głośne uwagi i brak dyskrecji
    (2008-12-12 14:50)
    ~sog

    Mnie denerwuje, jeśli ktoś jest niedyskretny i
    całym swoim zachowaniem zwraca na coś ale
    najczęśc...

  • "jedzenie z pełnymi ustami" (4)
    (2007-04-25 14:06)
    ~wow

    a to tak jest zle? Mozna jakos inaczej ? O_O

  • łyżeczka i "ptak"
    (2007-04-25 15:32)
    ~doris

    wkurza mnie do białej gorączki jak ktoś kładzie na
    czystym stole, blacie łyżeczke po kawie i paćk...

  • mnie irytuje gdy ktos kicha (1)
    (2007-04-25 14:06)
    ~kacha

    zabilabym delikwenta
    czy jest ktos o podobnym bziku?

    • Re: mnie irytuje gdy ktos kicha
      (2007-04-25 15:08)
      ~ja

      prychactwo jest w ogóle wkurzające, ale
      najbardziej wścieka mnie u mnie samej, nie znoszę
      prychac...


Dodatki


Informacje dodatkowe