W języku angielskim występuje nieprzetłumaczalny na język polski zwrot: "pet peeves" - coś, co nas bardzo irytuje, denerwuje i wkurza u naszych bliźnich. Dotyczy ono z reguły drobnych, ale wyprowadzających z równowagi czynności, takich jak chociażby: wyrzucanie petów z balkonu na dachy samochodów, głośne rozmawianie w miejscach publicznych przez telefon komórkowy czy "siorpanie zupy" w restauracji. Każdy z nas czegoś nie lubi i każdego z nas coś drażni. Strona internetowa - mypetpeeves.com, założona przez specjalistę od marketingu z Kalifornii - Jonathana Williamsona, służy właśnie do tego, by wymieniać się informacjami o tym, co nas - ogólnie mówiąc - wkurza.
Dziwne, prawda? Okazuje się jednak, iż strona wzbudziła spore zainteresowanie internautów, obecnie jest na niej grubo ponad 100 tys. opisów przeróżnych irytujących sytuacji. Ich zakres jest naprawdę szeroki, dla łatwiejszej nawigacji posegregowano je więc tematycznie na grupy - ludzie, dzieci, politycy, medycyna, maniery, seks.
Okazuje się, że ludzi denerwują bardzo różne rzeczy. Najczęściej wymieniane są: głośne rozmawianie przez telefon komórkowy, mówienie z pełnymi ustami, chamscy ludzie, hałaśliwi ludzie, bałaganiarze, telemarketerzy, źli kierowcy, spóźnialscy. Można także przeczytać o mniej popularnych wadach, niektórych naprawdę zaskakujących. "Nie mogę znieść ludzi zostawiających wózki sklepowe na środku parkingu" - pisze jeden z użytkowników. Innego doprowadzają do szewskiej pasji "klienci w restauracji, którzy mówią, że chcą zamawiać, a potem zastanawiają się nad tym przez następne pięć minut". "Nie cierpię tych, którzy proszą mnie o radę, a potem dalej robią te same głupoty, co zawsze" - pisze kolejny podenerwowany internauta.
Tylko po co zakładać tego typu strony? Jonathan Williamson zapewnia, iż projekt mypetpeeves.com nie służy jedynie do publicznego wylewania swych frustracji. Wraz z koncernami Playtex, Xerox, Kodak, Avery, Applause postanowił stworzyć serię gadżetów (maskotki, koszulki, kartki okolicznościowe), które mają ilustrować i także troszkę wyśmiewać nasze najbardziej irytujące zachowania. Są one już dostępne w amerykańskich supermarketach, hotelach, lotniskach, sklepikach z pamiątkami, aptekach. Można je także oczywiście zamówić drogą internetową. Wszystkie te produkty mają za zadanie pomóc ludziom spokojnie i z humorem rozmawiać o tym, co nam dokucza i wzajemnie nas u siebie drażni.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę projektu.


~sog
Mnie denerwuje, jeśli ktoś jest niedyskretny i
całym swoim zachowaniem zwraca na coś ale
najczęśc...
~wow
a to tak jest zle? Mozna jakos inaczej ? O_O
~Parczu
można przez kroplówkę
~doris
wkurza mnie do białej gorączki jak ktoś kładzie na
czystym stole, blacie łyżeczke po kawie i paćk...
~kacha
zabilabym delikwenta
czy jest ktos o podobnym bziku?
~ja
prychactwo jest w ogóle wkurzające, ale
najbardziej wścieka mnie u mnie samej, nie znoszę
prychac...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »