Ale to jest dobra płyta! Maximo Park udała się sztuka, której nie dokonali pupilkowie wyspiarskich dziennikarzy tacy jak: The Strokes, The Killers, Razorlight czy Bloc Party. Kolesie z Newcastle nagrali drugi album, który w każdym fragmencie przebija niezły przecież debiut "A Certain Trigger". Stwierdzam to z niekłamaną satysfakcją i dumą, bo Maximo Park obok Kasabian (świetny "Empire") to były moje typy, czarne konie, na które mało kto tak naprawdę stawiał.
Zacznijmy od tego, że zespół nie chciał nic nikomu udowadniać, zmieniać na siłę brzmienia, aspirować do miana "czegoś tam roku", ścigać się z innymi, i tak dalej. Przede wszystkim Maximo Park zatrudnili nowego producenta. Gil Norton (między innymi Pixies) nie dłubał zbytnio w charakterystycznej formule grupy - nie odzierając nowych piosenek z siły rażenia, tylko wprawną ręką (i uchem) nadał im gęstości, mięsistości, ale zarazem uczynił je bardziej przejrzyste, selektywne i bogatsze. Uczynił je jeszcze bardziej "maximoparkowe". Tym samym zespół udowodnił, że można iść do przodu, nie "zdradzając" własnej formuły, o czym na swoją zgubę zapomniało kilka wyżej wymienionych indie gwiazdek.
Wciąż mamy do czynienia z nerwowymi rytmami, ostrymi aczkolwiek melodyjnymi gitarami, a największa ewolucja dotknęła klawiszy, które często eksponowane są na pierwszy plan i ciągną kilka numerów do przodu.
Jest jeszcze oczywiście wokalista Paul Smith, który uroczym północnym akcentem wyśpiewuje proste, ale pełne romantyzmu piosenki o zagubionych młodzieńcach. Takie wersy, jak "Would you like to go out on a date with me? / And I know it's old fashioned to say so" jakoś dziwnie chwytają za serce i wcale nie brzmią śmiesznie.
Najmocniejsze punkty "Our Earthly Pleasures"? Łatwiej napisać o najsłabszym, którym bez wątpienia jest "Karaoke Plays". Reszta trzyma wysoki poziom, często odsłaniając swoją wielkość za 2-3 przesłuchaniem. Jak na przykład pierwszy singel "Our Velocity", bo na płycie jest o wiele więcej oczywistych przebojów. Moje typy to przede wszystkim "By the Monument", zagrany na koncercie w Warszawie w 2006 roku "Nosebleed" i kończący całość "Parisian Skies".
Wczesny i niespodziewany kandydat do płyty roku 2007? Dlaczego nie!


~joje
Maximo Park zespołem świetnym jest, tego nie mozna
zanegować ale Kasabian i ich płyta Empire dobr...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »